Dusza umarła ma dawno przed ciałem,

Za zachodzącym słońcem podąża przewodem.

I raz do nieba się wznosi,

Raz opada z powrotem,

Powraca smutna do martwego ciała…

 

Jakżebym uwolnić Cię ma duszo chciała!

Boś Ty stworzona była boskim polotem,

Nie zaś przywiązana do nędznego ciała,

Które odbiera Ci nadzieję wraz z żywotem!…

Chcę abyś wolna była i wspaniała…

 

Do wyższych celów jesteś duszo stworzona,

Więc zamiast błąkać się tutaj bez celu,

Niech Bóg zabierze Ciebie w swe ramiona,

I niech Cię tuli – w ogromnym weselu…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Romantyczna