Odchodzisz lecz jutro wrócisz o tej samej porze.
Na razie smutno mi i pusto przyjacielu.
Żegnają ciebie złote kłosy na drodze,
Dla mnie nie jesteś tylko jednym z wielu.

Gdy wrócisz jutro znów mnie tu zastaniesz,
Twój powrót to rytuał dla mnie, wielkie święto.
Ty wynagrodzisz me oczekiwanie,
Sprawisz mi radość i uciechę wielką.

Od rana zacznę odliczać godziny,
Które się dłużyć będą tak nieznośnie,
Lecz wiem, że wrócisz przyjacielu miły,
Dlatego radość ciągle we mnie rośnie.

Ja niecierpliwy czekam tu bez przerwy,
Czas się rozlewa i jak morze płynie.
Chociaż o czwartej mam się z Tobą spotkać -
Jestem szczęśliwy o trzeciej godzinie.

Poczekam jeszcze tylko minut kilka,
Jak lata ciągną się długie godziny,
Dla innym jesteś tylko zwykłym chłopcem,
Dla mnie – wyjątkowy, wspaniały, jedyny!…

Oswój mnie przyjacielu, poświęć mi trochę czasu,
Daj mi swą miłość, opiekę i troskę,
Warto było czekać tutaj tyle czasu,
Szumią kłosy, Ty wracasz…
Radość w sercu rośnie!…